egzamin, doradca restrukturyzacyjny, zarządca, nadzorca sądowy

Jak zdałem egzamin na doradcę restrukturyzacyjnego?

Jednym z moich postanowień noworocznych było podejście do egzaminu dla osób ubiegających się o licencję doradcy restrukturyzacyjnego. Jak założyłem, tak i zrobiłem. Na początku marca wysłałem zgłoszenie i od tego momentu cała machina ruszyła z kopyta. Nauka, poszukiwanie materiałów i analizowanie przepisów. Tak wyglądały ostatnie tygodnie przygotowań.

Z tego artykułu dowiesz się o moich doświadczeniach z egzaminem, jego przebiegiem oraz końcowym rezultacie. Wierzę, że będzie to dla Ciebie wartościowa lektura, tym bardziej jeśli sam w przyszłości chciałbyś pokusić się o zdobycie takich uprawnień. Pamiętaj, że nie musisz mieć wykształcenia prawniczego, żeby wykonywać ten zawód. Wystarczy, że wykażesz się znajomością przepisów prawidłowo rozwiązując zadania.

Podstawowe zasady


W celu uczestnictwa w egzaminie, należy złożyć wniosek o dopuszczenie do egzaminu wraz z dowodem uiszczenia opłaty. W tym przypadku stosunkowo wysokiej, bo stanowiącej 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę. Następnie czekasz na zawiadomienie od MS o terminie i miejscu tego wydarzenia. Egzamin dla osób ubiegających się o licencję doradcy restrukturyzacyjnego składa się z dwóch zasadniczych części:

  • test – 100 pytań jednokrotnego wyboru z 3 wariantami odpowiedzi oraz,
  • zadanie problemowe – stan faktyczny konkretnej sprawy, do którego należy zastosować odpowiednie przepisy.

Zaliczenie części testowej wymaga uzyskania co najmniej 75 punktów, czyli należy wskazać siedemdziesiąt pięć prawidłowych odpowiedzi. Nie ma punktów ujemnych. Z kolei pozytywne zaliczenie drugiej części wiąże się z koniecznością zdobycia co najmniej 20 punktów na 30 możliwych. Zatem progi zdawalności ustalono stosunkowo wysoko. Warto zapoznać się ze szczegółowym regulaminem określonym w rozporządzeniu MS (tutaj).

Zakres tematyczny

Pytania pojawiające się na teście dotyczą głównie tematyki objętej ustawami – Prawo upadłościowe i Prawo restrukturyzacyjne. Spora część pytań dotyczy zagadnień z zakresu prawa cywilnego, prawa spółek handlowych oraz szeroko pojętego prawa gospodarczego. Znajdziesz również pytania z podstaw ekonomii i zarządzania – dotyczące wskaźników, metod wyceny przedsiębiorstwa czy sprawozdań finansowych.

Dobrze znać również, przynajmniej w podstawowym zakresie, prawo podatkowe i administracyjne. Szczegółowy wykaz aktów prawnych i literatury obowiązujących do konkretnego terminu egzaminu można znaleźć na stronie internetowej Ministra Sprawiedliwości (tutaj).

Jak wyglądały przygotowania?

Zapewne interesuje Cię w jaki sposób przebiegał sam proces nauki oraz z jakich źródeł korzystałem. Przechodząc do meritum, to skupiłem się na arkuszach egzaminacyjnych z poprzednich lat i na tym głównie bazowałem. Do każdego z nich na stronie ministerstwa znajdziesz wykaz prawidłowych odpowiedzi wraz z odesłaniem do właściwego przepisu. To bardzo ułatwia dalszą naukę, ponieważ umożliwia zapoznanie się z poziomem trudności samego egzaminu oraz sposobem konstrukcji pytań.

Siadasz i rozwiązujesz testy i zadania aż do skutku, czyli do momentu zrozumienia instytucji prawnych i poszczególnych czynności podejmowanych w postępowaniu. W tym obszarze pomocne może okazać się uzasadnienie do projektu ustawy – Prawo restrukturyzacyjne (dostępne tutaj).

Korzystałem także z testów on-line, pozwalających na przyswojenie i utrwalenie wiedzy z pozostałych ustaw obowiązujących do egzaminu. Całkiem dobre rozwiązanie, jednak pytania są konstruowane trochę w inny sposób i czasem zdarzają się błędy. W tym wypadku podwyższona ostrożność będzie zalecana.

Zainwestowałem trochę środków w pozycje książkowe, w tym jeden komentarz. Muszę przyznać, że nie sięgałem do nich zbyt często. Brakowało czasu, a wnikliwe analizowanie przepisów jest jednak dosyć zajmujące. Warto zainteresować się tym źródłem wiedzy.

syndyk, doradca restrukturyzacyjny, zarządca, nadzorca sądowy
Przygotowania do egzaminu to często walka z czasem.

Od pewnego czasu prenumeruję kwartalnik “Doradca restrukturyzacyjny”, w którym można znaleźć bardzo dobre merytorycznie artykuły pisane w większości przez praktyków. Jeśli ktoś ma więcej wolnego czasu, można również spróbować poszukać tam niezbędnej wiedzy.

Nie uczestniczyłem w żadnych szkoleniach, kursach, warsztatach i innych zajęciach mających na celu wyposażenie kandydata w odpowiedni arsenał wiedzy. Nie wiem czy są skuteczne, ani czy warto w nich brać udział. Prawda jest taka, że trzeba przyswoić całkiem dużą dawkę informacji i nauczyć się ich stosowania w praktyce, na konkretnych przypadkach, a nie w teorii.

Jak przebiegał egzamin?

W moim przypadku (15 kwietnia 2019) egzamin zorganizowano w Sangate Hotel w Warszawie przy ul. 17-Stycznia. Rozpoczęcie zaplanowano na godzinę 10.00. Łącznie w egzaminie uczestniczyło 97 osób.

Zawiadomienie i miejscu i terminie egzaminu na doradcę restrukturyzacyjnego.
Zawiadomienie o miejscu i terminie egzaminu.

Ze względu na fakt, że na co dzień mieszkam w Krakowie, postanowiłem przyjechać dzień wcześniej i zarezerwować nocleg właśnie tam. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że była to trafiona decyzja. W godzinnych porannych jazda po Warszawie nie należy do najłatwiejszych. Tym bardziej wiedząc, że spóźnienie uniemożliwia podejście do egzaminu. Zdecydowanie lepiej ograniczyć sobie dodatkowy stres i nerwy, jeśli tylko istnieje taka możliwość.

Przed wejściem do sali egzaminacyjnej poproszono mnie o przedstawienie dowodu tożsamości. Następnie wylosowałem numerek stolika, przy którym miałem rozwiązywać zadania – nr 13. Uśmiechnąłem się i zająłem wyznaczone miejsce. Na szczęście nie jestem przesądny, nie zrobiło to na mnie większego wrażenia… chociaż nigdy nic nie wiadomo!

syndyk, doradca restrukturyzacyjny, zarządca, egzekucja przymusowa
Długopisy w ruch!

Test

Następnie komisja egzaminacyjna przedstawiła się uczestnikom, rozpieczętowano paczki z arkuszami zadań i poinformowano o podstawowych zasadach przebiegu egzaminu. Po tej oficjalnej części, wreszcie rozdano testy, które należało odpowiednio zakodować. Całość zajęła w granicach 20 minut, więc trzeba było uzbroić się w cierpliwość.

Na rozwiązanie testu uczestnik ma 100 minut, czyli 1 minuta na każde z pytań. Czasu jest wystarczająco dużo, żeby zastanowić się i udzielić sensownej odpowiedzi, zwłaszcza że są tylko 3 warianty.

Zgodnie z oczekiwaniami pierwsze pytania dotyczyły stricte przepisów insolwencyjnych. Skala trudności bardzo zróżnicowana, od ogółu do szczegółu. Warto pamiętać, że na egzaminie obowiązuje stan prawny z dnia jego odbycia, zatem trzeba na bieżąco śledzić wszelkie pojawiające się nowelizacje.

Muszę przyznać, ze po wyjściu z sali miałem mieszane uczucia. Z jednej strony na większość pytań znałem odpowiedź, ale całkiem spora pula zagadnień była dużym znakiem zapytania.

Zadanie problemowe

Po godzinnej przerwie od zakończenia poprzedniej części, przystąpiłem do kolejnego etapu. Przed wejściem na salę nie losowałem już numeru stolika. Szczęśliwa 13-stka towarzyszyła mi do zakończenia zmagań.

Podobnie jak wcześniej, komisja rozpakowała paczkę z arkuszami i rozdała je uczestnikom. Czas przewidziany na rozwiązanie zadania to 180 minut. Na pierwszy rzut oka, może się wydawać, że czasu jest bardzo dużo. Tymczasem nie do końca. Udzielając odpowiedzi na postawione pytania jesteś zobligowany do wskazania odpowiedniej podstawy prawnej, a twoje stanowisko powinno być odpowiednio uargumentowane. Inaczej tracisz punkty – proste.

W takim przypadku trzeba dokonać szybkiej analizy przedstawionego stanu faktycznego i zastosowań właściwy przepis, co nie zawsze jest łatwe. W szczególności, gdy problem jest złożony i wymaga głębszego zastanowienia. Niektóre z poleceń wymagają dokonania obliczeń, co dodatkowo komplikuje sytuację.

Warto jeszcze dodać, że w trakcie tej części można posiłkować się tekstami aktów prawnych, orzecznictwem oraz komentarzami. Dodatkowo do dyspozycji uczestników były 3 stanowiska komputerowe pozwalające na skorzystanie z oprogramowania zawierającego bazę aktów prawnych. Jest to znacznie ułatwienie, w szczególności gdy nie możemy znaleźć odpowiedniej podstawy.

Moim zadaniem było m.in. określenie, które wierzytelności powinny zostać umieszczone w spisie wierzytelności w postępowaniu sanacyjnym oraz wskazanie podmiotów, którym zgodnie z przepisami Prawa restrukturyzacyjnego przysługuje na zgromadzeniu wierzycieli prawo głosu nad układem (w tym ustalenie sumy, według której będzie obliczany ich głos w głosowaniu nad układem). Całą treść zadania wraz z odpowiedziami znajdziesz tutaj.

Pisałem do końca regulaminowego czasu. Nie udało mi się znaleźć odpowiedniej podstawy prawnej do wszystkich postawionych pytań. Mimo tego byłem dobrej myśli, chociaż nie mogłem przestać głowić się nad prawidłowym rozwiązaniem Tego samego dnia wróciłem do Krakowa, biegnąc z walizką pełną kodeksów na peron PKP.

Wyniki

Wyniki egzaminu zostały opublikowane już 2 dni później na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości. Moje imię i nazwisko widniało na liście osób, które pozytywnie złożyły egzamin. Uff! Spędzone godziny przed książkami i testami nie poszły na marne. Pełny sukces! Teraz pozostaje tylko wpisać się na listę doradców restrukturyzacyjnych i zacząć działać. Dla przypomnienia osoba posiadająca licencję może piastować następujące funkcje:

  • syndyka w postępowaniu upadłościowym (upadłość konsumencka i upadłość przedsiębiorców);
  • nadzorcy układu, nadzorcy sądowego lub zarządcy w postępowaniu restrukturyzacyjnym;
  • zarządcy w egzekucji przez zarząd przymusowy.

Co więcej doradca restr. może zostać ustanowiony pełnomocnikiem procesowym w sprawach upadłościowych i restrukturyzacyjnych. Jak widać zakres uprawnień jest szeroki i daje wiele możliwości rozwoju. Właśnie dlatego zdecydowałem się na wybór tej profesji, jako docelowej.

7 komentarzy

Anuluj

  1. Bardzo interesujący artykuł. Ja od półtora roku decyduję się na egzamin i trochę zwlekam…… Gratuluję i życzę powodzenia

    • Pani Anno dziękuję i zachęcam do podejścia do egzaminu. Nie taki diabeł straszny, jako go malują :)

  2. Pozostaje jeszcze kwestia uzyskania licencji i zarządu majątkiem przedsiebiorcy/upadłego w ciągu ostatnich 15 lat przez okres conajmniej 3 lat. Jak Pan spełnił ten warunek?

    • Panie Pawle, obecnie jeszcze nie spełniłem tego warunku. W sierpniu przyszłego roku będę mógł złożyć stosowny wniosek.

      • Czy w kontekście powyższego wymogu wystarczającym będzie prowadzenie własnej działalności gospodarczej we wskazanym okresie i przez wskazany czas?

  3. Jakie wymogi musi spełniać własny sprzęt komputerowy na egzaminie?